Spacerkiem przez pole

Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1988. 
Opracowanie graficzne Mirosław Siara. 
Redaktor Krystyna Sobieraj. 

Wybrane wiersze

Przedwiośnie

Już ziewnęła wiosna, 
pod śniegowym puchem. 
Już nóżkami rozkopała wilgotne pieluchy… 

Jeszcze tydzień, lub dwa, 
a już krok postawi. 
A już będzie sama biegać 
po zielonej trawie. 

A już będzie sama plotła 
wianki ze stokrotek, 
i nawlekać krople rosy 
na promyki złoty… 

- Lecz nim to się stanie- 
mówi babcia-zima, 
musisz jeszcze się fartucha 
mego, wnuczko, trzymać!
Kotek nocy 

Czarny kotek nocy 
biegał Mleczna Drogą, 
aż tu nagle 
świt- żartowniś 
stanął mu 
na ogon. 

Kot jak oparzony 
podskoczył do góry, 
i w twarz bladą napastnika 
ostre wbił 
pazury. 

Z ranki wysączyło się 
czerwone słońce… 

Tak to się zabawa  
zwykle z kotkiem 
kończy!   
Ząbkowanie żyta 

Wierci się ziemia 
w białych pieluchach. 
Drapie i ślini 
dziąsełka kruche… 

-Co jej dolega? 
rolnika pytam. 
-Jak to, 
nie widzisz? - 
Kiełkuje żyto!  

Gdy z pola zniknie 
ostatek śniegu,  
na cienkich nóżkach 
będzie już biegać… 

No, a do lata 
pociecha nasza, 
warkocz mieć będzie 
długi, 
do pasa. 
Motyl 

Popatrz, jak drobi skrzydełkami. 
Jak siły równiutko odmierza, 
jak coraz to wyższe i wyższe poprzeczki błękitu bierze. 

A każde machniecie skrzydłem pomniejsza go w oczach naszych, zaciera jego kształty, 
wydelikatnia krasę. 

Aż wreszcie dotknie chmury. 
Przyklei się do niej jak znaczek… 
Nie będzie już żadnym kształtem. Sam błękit tylko 
zobaczysz. 
Sarni Taniec 

Przebiegła sarna  
przez polanę, 
krokiem powiewnym 
jak tancerka. 

- Ach, jaka piękna! - 
westchnął jeleń, 
który zza drzewa 
na nią zerkał. 

Lecz ona z wiatrem 
poszła w tany, 
bo taki w sobie mieli 
ogień... 

I tak tańczyli, 
tak, tańczyli, 
aż jej baletka 
spadła 
z nogi. 

Wieczorna gwiazda 

Ześlij mi promyk, gwiazdo. 
Cienki srebrzysty sznurek. 
Będę się wspinał po nim 
do ciebie, hen, 
do góry. 

A może ty byś zjechać 
zechciała do mnie 
po nim? 
Już, już, wyciągam ręce. 
Już, już, otwieram dłonie… 

Będzie mi cieplej z tobą. 
Będzie mi z tobą jaśniej. 
Lecz boję się, że zanim 
cię zdążę złapać… 
zgaśniesz.  
Sen - latarnik 

Noc zapaliła  
gwiezdne latarnie 
wzdłuż 
Mlecznej Drogi. 
Księżyc  
pod srebrną 
smugą poświaty, 
błysnął
jak zimny 
ogień… 

A w tej jasności 
sen-latarnik 
pochylił się 
nad dzieckiem,  
i z oczu zdmuchnął 
mu dwa płomyki… 
Dwie zapalone 
świeczki. 
Biedronka 

Po cienkiej 
łodydze 
wspina się 
biedronka. 
Skrzydlata iskra. 
Kruchy odprysk słonka. 

Już na listek 
weszła, 
wąziutki 
jak palec. 
Tutaj oddech 
wzięła 
i ruszyła 
dalej. 

Coraz wyżej, 
wyżej, 
aż do kwiatu 
jaskra… 
Po czym skrzydła 
rozłożyła 
i w oczach 
mi zgasła. 


Pożegnanie lata 

Już odchodzi lato,
przez ściernisko, 
boso, 
z promykami w oczach, 
w wieńcu z żytnich 
kłosów. 

Ze skowronkiem w uchu. 
Grabiami pod pachą… 
- Żegnajcie, rolnicy!  
- Do widzenia, 
strachu!  

A nie zapomnijcie, 
zawiązać krawatów… 
Bo gdy ja odejdę 
- przyjdzie 
babie lato. 
Strach 

Temu, że chleba brakło, 
że zwierzęta schudły, 
winien, oczywiście, 
tylko strach na wróble. 

Ba za pan brat bywał 
z każdym w polu ptaszkiem. 
Dla każdego 
wróbla 
był dobrym wujaszkiem. 

Pozwalał im w żyto 
i w pszenicę nieraz. 
Gdy nadeszły żniwa 
nie było 
czego zbierać. 

A te niewdzięczniki, 
gdy się poweselą, 
to mu jeszcze na złość 
narobią 
w kapelusz. 
Jesienna wyprzedaż 

Stoi jesień przy straganie 
od rana 
do nocy. 
Sprzedaje warzywa. 
Targuje owoce. 

Wiązanki chryzantem 
także ma ta pani. 
Towar swój zachwala, 
że dobry, 
że tani… 

A tak się uwija 
niczym przy maszynie. 
Jednemu nie doważy.  
Drugiemu 
przyczyni. 

Taka z niej handlara, 
że ci nawet wciśnie 
zamiast świeżych jabłek 
zasuszone 
liście.   


Wiosenna ulewa 

Ziemi coraz ciężej z deszczem 
Ona mówi: Dość! 
On: 
       Jeszcze! 

Mokrą ziemią trzęsie febra, 
a deszcz leje 
tak jak 
z cebra. 

- O nie, tego już za wiele!- 
krzyczy ziemia- 
pół topielec, 
i wyciąga w górę ręce… 

Wtem błysnęła barwna tęcza… Ratunkowe wielkie koło.  
Daję słowo! 
Daję słowo! 

Życie ziemi w rękach słonka… 
A ty deszczu 
spływaj! 
wsiąkaj! 

(c)2021, Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Na stronie wykorzystano ilustracje Joanny Hrk z tomów wierszy 
Karoliny Kusek pt.: "Objęłam spojrzeniem świat dziecka" i "Dzieci Marsa"